Catering najwyższych lotów

Dzisiejszy wpis chcielibyśmy poświęcić pewnemu pojęciu. Jest nim… fine dining. Tak właśnie i nie inaczej. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego akurat ono idzie na nasz blogerski ruszt? Ano dlatego, że ostatnio ktoś zapytał nas, czy catering może być sztuką. A  sztuka jest nierozerwalna z owym pojęciem. Ale po kolei!

Być może część z Was spotkała się już z tym terminem, część jednak jeszcze nie. Jak najprościej wytłumaczyć, o co w tym fine diningu naprawdę chodzi? Wyobraźcie sobie, że spotykacie się z kuchnią, w której wszystko jest „parfait” – perfekcyjna potrawa, perfekcyjny produkt i perfekcyjnie przygotowany kelner do serwowania owej perfekcyjnej potrawy. Voila! Oto właśnie, w pewnym uproszczeniu, fine dining we własnej osobie. Na termin ten składa się zarówno kunszt kucharza, jego wiedza, doświadczenie, jak i absolutnie doskonały (pod względem jakości i smaku) produkt. Myli się jednak ten, który porównuje fine dining do kuchni molekularnej. W kuchni molekularnej bowiem mocny akcent stawia się na wygląd dania – ultranowoczesny, niemal kosmiczny. W fine dining niekoniecznie – choć liczy się tu również wygląd potrawy, może zachować ona swój tradycyjny styl.

Czytaj dalej Catering najwyższych lotów

Po obfitym sezonie, czas na… przemyślenia

Dziś wpis nasz dedykujemy wakacyjnemu spowolnieniu w branży cateringowej.

Wciąż wielu firmom sezonowość spędza sen z powiek. Lato – zwłaszcza w naszej branży – to czas, kiedy liczba eventów wymagających obsługi cateringowej zwyczajnie w świecie spada. Czy owy spadek jest gwałtowny? Odpowiadamy szczerze i bez ogródek – tak, jak lawina w górach. Lipiec i sierpień bowiem to miesiące, w których końcowi odbiorcy (w naszym przypadku firmy) wypoczywają w najlepsze i wyciskają ze swoich urlopów tyle, ile się da. I nie ma co mieć żalu o to, bo do odpoczynku każdy prawo ma, o! Niemniej, jak powszechnie wiadomo, gastronomia to nie produkcja bombek choinkowych – trudno tu o wyrób produktów przez okrągły rok na zapas. Owszem, ktoś z Was może powiedzieć, że jest to idealny moment na pikniki czy wesela. Prawda to, ale… Musimy w tym miejscu zaznaczyć jedno – różnica pomiędzy szczytem sezonu letniego (przypadający na czerwiec) a wakacjami jest ogromna. I choć wielu upatruje w tej sezonowości diabła wcielonego, my widzimy pewne… plusy, serio!

Czytaj dalej Po obfitym sezonie, czas na… przemyślenia

Człowiek do zadań specjalnych

Jak już ostatnio pisaliśmy, wątek eventów wydaje się być nieskończony. Ba! Stwierdziliśmy również (na własną i tylko własną nieprzymuszoną odpowiedzialność), że jeśli jest coś, o co chcielibyście zapytać bądź poruszyć na łamach naszego bloga, piszcie jak w siwy dym. I w zasadzie siwego dymu długo nie wypatrywaliśmy, bo – jak się okazało – dość szybko otrzymaliśmy od Was dużą liczbę zapytań. Nasze cateringowe serca urosły! Tak oto zakręciliśmy magicznym bębnem losującym i wyszło nam, że sporo Waszych pytań dotyczyło funkcji KOORDYNATORA. Jako, że lubimy bawić się konwencją, dziś krótki wpis w formie pytań i odpowiedzi – jak za starych, szkolnych lat, gdy postrach siało zdanie „Dziś trochę popytamy”. Gotowi? No to jedziemy!

Czytaj dalej Człowiek do zadań specjalnych

Duży kaliber, duży … kłopot?

Dziś o trudach, jakie mają miejsce przy obsłudze wydarzeń dużego kalibru.

Na początku musimy się z Wami podzielić pewnym osobistym wrażeniem – wciąż chyba nie do końca rozumiane jest przez wielu słowo „event”. Pół biedy, jak błędnie rozumie je Klient… W końcu ma do tego prawo i stąd zwraca się o pomoc do specjalistów, prawda? Gorzej, jak osoby pracujące w branży MICE mają o tym mglistą jak londyńska mgła wiedzę i zdarza się (czasami, ale jednak…), że otrzymujemy zlecenie z hasłem, które można zamknąć w trzech żołnierskich słowach „Coś trzeba uczcić”. Aha… ?

Czytaj dalej Duży kaliber, duży … kłopot?

To już trzy lata!

Rocznica to taki twór, przy którym z jednej strony słychać ten charakterystyczny (a jakże!) brzdęk otwieranego korka od szampana, z drugiej jednak sprawia ona, że człowiek popada w bliżej nieokreśloną melancholię i zaczyna mocno dumać – a to o tym, co było, a to o tym, co mogło być. Zabrzmiało poważnie, co? 😉 Drodzy, prawda jest taka, że „stuknął” nam właśnie trzeci rok działalności i chcielibyśmy się z Wami – tak po ludzku – podzielić pewnymi refleksjami i przemyśleniami. Bo z kim, jak nie z Wami? 😉

Na początek pewien fakt – rynek cateringowy ma się naprawdę bardzo dobrze. Ba! Stanowi wręcz jeden z najszybciej rosnących sektorów w gastronomii! Już teraz wartość tego segmentu szacuje się na około 4,5 mld złotych, a wszystkie znaki na niebie i ziemi podpowiadają, że będzie on nadal rósł – zwłaszcza w sektorze MŚP oraz korporacji.

Czytaj dalej To już trzy lata!

Hej ho, hej ho, na piknik by się szło

O tym, że kapryśną mamy w naszej ojczyźnie pogodę, z pewnością zdążył przekonać się już każdy z nas. Niemniej maj zbliża się wielkimi krokami. A wraz z tym nim okazja do tego, co tygrysy lubią najbardziej – plenerowe pikniki firmowe. Dziś zatem powiemy sobie o tym, że choć są one czystą przyjemnością dla pracowników, dla firm cateringowych stanowią tak po ludzku spore wyzwanie.

Sercem każdej firmy są jej pracownicya najlepiej, jak są oni zgrani, w pełni zaangażowani i odpowiednio zmotywowani do dalszego działania. A nic tak przecież nie integruje ludzi, jak imprezy firmowe. I nie ma co tu ukrywać, że odpowiednio dobrana i zrealizowana usługa cateringowa to podstawa udanej zabawy – w końcu dobra kuchnia zawsze łagodzi obyczaje. Pytanie brzmi: jak zatem powinna wyglądać właściwie zaplanowana usługa cateringowa podczas plenerowego pikniku firmowego i na co warto zwrócić tu uwagę?

Czytaj dalej Hej ho, hej ho, na piknik by się szło

Wielkanoc w rytmie trendów

Jako, że Wielkanoc nadchodzi wielkimi krokami, tym razem słów parę o cateringu wielkanocnym i trendach w nim panujących.

Zapewne domyślacie się, że na rynek usług cateringowych nie składają się tylko i wyłącznie eventy – jakieś 40-50 milionów złotych (sic!) tego rynku stanowi catering świąteczny. I wiecie co? Z roku na rok rozwiązanie to cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Oczywiście, zdarzają nam się tu różne realizacje: od kameralnych spotkań w siedzibie firmy po te większe dla 1000 osób w wynajętych obiektach. Niemniej catering świąteczny przestał być już wyłącznie domeną dużych firm czy przedsiębiorstw – coraz chętniej sięgają po niego także i klienci indywidualni. Dlaczego?

Czytaj dalej Wielkanoc w rytmie trendów

Produkt prawdę Ci powie

Dziś o bardzo ważnej roli – o roli dostawcy.

Kiedyś pewien bardzo mądry człowiek napisał: „W winie tkwi prawda”. Jeśli zatem pochylić się nad niedawnym raportem UOKiK w kontekście inspekcji 83 firm cateringowych to prawda jest chyba taka, że dla wielu podmiotów dobry produkt wciąż stanowi coś na kształt Świętego Graala – wiedzą, że istnieje, ale nie wiedzą gdzie…

Ale po kolei. Jakiś czas temu Inspekcja Handlowa wzięła pod lupę 83 firmy cateringowe, które odpowiedzialne są za przygotowanie posiłków dla między innymi szpitali, domów dziecka oraz domów opieki. Słowo „odpowiedzialne” nie pojawiło się tu przypadkowo – dostarczanie jedzenia do tego typu placówek to naprawdę OGROMNA odpowiedzialmość. Otóż… nic bardziej mylnego, bo jak podał UOKiK ponad 70 proc. prześwietlonych firm używało a to przeterminowanych produktów, a to nie podawało informacji o alergenach, a to w ogóle  stosowało tańsze zamienniki. Niehigieniczne warunki przechowywania jedzenia w tym miejscu pominiemy – po co się denerwować?

Czytaj dalej Produkt prawdę Ci powie

Targi branżowe a catering

Dzisiejszy wpis chcemy poświęcić trochę targom branżowym, na których bardzo lubimy się pojawiać. Dlaczego?

Po pierwsze: jest to doskonała okazja do zaprezentowania wprost naszych możliwości. Nie da się wyłącznie poprzez materiał zdjęciowy przedstawić całego wachlarza rozwiązań, jaki kryje w sobie catering. Jeśli jest na tej sali śmiałek, komu się tak wydaje, to… jest w dużym błędzie. Chodzi o to, co nieustannie powtarzamy – usługa cateringowa to ciągła kreacja, w której nie tylko chodzi o tworzenie samo w sobie. Chodzi tu również o edukowanie Klienta – co i w jakich warunkach jest możliwe, a co i w jakich zupełnie możliwe nie jest. Bo choć sztuka cateringu jest jak sakiewka Leprechauna (czyli niezwykle bogata), to jednak swoje ograniczenia ma (jak każda branża zresztą) i niestety tutaj nie tylko „sky is the limit”.

Czytaj dalej Targi branżowe a catering

Gorzki smak bycia liderem

Dziś o tworzeniu… Jak wiecie, branża cateringowa jest równie rozległa, co Pustynia Gobi. Składa się ona (owa branża, nie piaszczysty rejon w Azji) z szeregu podmiotów, które zapewniają usługi cateringowe różnej maści i w różnych formach. Dodatkowo, jak na każdym „gospodarczym podwórku”, spotkać tu można podmioty małe i duże, prestiżowe i te nieco mniej, działające krajowo, lokalnie oraz regionalnie. Są Ci, którzy są liderami branży i tacy, którzy – póki co – pozostają w ich cieniu. Do tej pory wszystko się chyba zgadza, prawda?

Czytaj dalej Gorzki smak bycia liderem