Wielkanocne SOS

Wiecie, jak jest. Czasami choć bardzo, ale to bardzo chcielibyśmy przygotować świąteczne specjały (tak zupełnie sami i tylko sami, tak nam dopomóż żur i kiełbasa) to jednak codzienność brutalnie zabija nasze plany. A nie od dziś wiadomo, że baba wielkanocna sama się nie upiecze, a jaja samodzielnie farszu sobie nie zrobią. I tu z pomocą przychodzi kulinarne pogotowie dla zabieganych, czyli catering.

Raz, że niewątpliwą zaletą korzystania z cateringu świątecznego jest oszczędność czasu. Tak po prostu i zwyczajnie. Nie ma się co oszukiwać, że przyrządzanie świątecznych dań należy do niezwykle pracochłonnych. A faktem jest, że nie zawsze (a w dzisiejszych zabieganych czasach coraz rzadziej) możemy pozwolić sobie na wiele godzin, spędzonych w kuchni.

Czytaj dalej Wielkanocne SOS

Wiosna, ach to ty!

Dziś 21 marca, czyli pierwszy dzień wiosny, a zarazemDzień Wagarowicza 😊 My jednak nie wagarujemy i przychodzimy do Was z kolejnym wpisem – tym razem o… odświeżaniu menu, bo w końcu nic nie daje takiego powera, jak wiosenne porządki! 😉

Czytaj dalej Wiosna, ach to ty!

Ekologia opakowań…

…czyli twarde wymogi rynkowe.

Dzisiejszy wpis chcielibyśmy poświęcić ekologii opakowań. Dlaczego tym razem sięgnęliśmy po taki oto temat? Bo mówiąc (pisząc) szczerze bardzo zmartwiły nas wnioski wypływające z tegorocznego raportu firmy Deloitte o wdzięcznym tytule „Gospodarka obiegu zamkniętego”.

Czytaj dalej Ekologia opakowań…

(Nie)bezpieczne związki

Tym razem chcielibyśmy napisać Wam słów kilka o bijącym rekordy popularności trendzie, a mianowicie o food pairingu. Czy wiecie, że to właśnie dzięki tej metodzie zyskaliśmy możliwość niemal pełnego wykorzystania naszego zmysłu smaku i węchu?

Ale do rzeczy. Bez dwóch zdań ostatnie lata należą do wyżej wymienionego trendu. Choć jeszcze gdzieś w poprzednim wieku traktowany był on niemal jak fanaberia królowej Marii Antoniny, dziś stanowi a) nie tylko globalne zjawisko, lecz b) również i mocny element budowania przewagi konkurencyjnej na rynku gastronomicznym!

Czytaj dalej (Nie)bezpieczne związki

Świąteczne koło ratunkowe

Nie objawimy Wam chyba prawdy najwyższej jeśli napiszemy, że Boże Narodzenie to czas, w którym warto aby każdy szczegół dopięty był na ostatni guzik. Niemniej nie oszukujmy się – nie ułatwiają tego pełne kolejek sklepy i czasochłonne zakupy. Istnieje jednak koło ratunkowe. I to właśnie jemu poświęcimy nasz dzisiejszy wpis.

Chyba wszyscy zgodzimy się co do jednego – przyrządzanie świątecznych dań należy do bardzo pracochłonnych. Dodatkowo są także i tacy, dla których gotowanie jest zwyczajnie ogromnym wyzwaniem. Wszystko to sprawia, że choć chcielibyśmy samodzielnie coś przygotować na świąteczny stół, codzienność dość brutalnie weryfikuje nasze plany. Jest jednak rozwiązanie, które z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem – jest nim catering świąteczny.

Czytaj dalej Świąteczne koło ratunkowe

Smaki jesieni

Lato dobiegło końca – to bez wątpienia widać, słychać i czuć. To prawda, że z każdym dniem jest coraz chłodniej. Prawdą jest też, że dzień mamy krótszy, a wichury i deszcze dają się we znaki. Ale! Czy wiecie, że jesień to najlepszy czas na sezonowe produkty? Chyba żadna inna pora roku nie jest tak bardzo wyrazista w swojej sezonowości! Nie wierzycie? Dziś zatem o … smakach jesieni.

Warzywem, które mocno kojarzy się z jesienną porą roku jest okrągła, pomarańczowa jak piła do koszykówki dynia. Produkt to zacny i niezwykle wdzięczny. Dlaczego? Bo z dyni przygotować możecie niemal wszystko – od prostych kremów, przez racuchy po wysublimowane suflety. Kolejna jej zaleta? Możliwość wykorzystania pestek – te śmiało dodać można do sałatki lub użyć do przygotowania dressingu.

Czytaj dalej Smaki jesieni

Catering najwyższych lotów

Dzisiejszy wpis chcielibyśmy poświęcić pewnemu pojęciu. Jest nim… fine dining. Tak właśnie i nie inaczej. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego akurat ono idzie na nasz blogerski ruszt? Ano dlatego, że ostatnio ktoś zapytał nas, czy catering może być sztuką. A  sztuka jest nierozerwalna z owym pojęciem. Ale po kolei!

Być może część z Was spotkała się już z tym terminem, część jednak jeszcze nie. Jak najprościej wytłumaczyć, o co w tym fine diningu naprawdę chodzi? Wyobraźcie sobie, że spotykacie się z kuchnią, w której wszystko jest „parfait” – perfekcyjna potrawa, perfekcyjny produkt i perfekcyjnie przygotowany kelner do serwowania owej perfekcyjnej potrawy. Voila! Oto właśnie, w pewnym uproszczeniu, fine dining we własnej osobie. Na termin ten składa się zarówno kunszt kucharza, jego wiedza, doświadczenie, jak i absolutnie doskonały (pod względem jakości i smaku) produkt. Myli się jednak ten, który porównuje fine dining do kuchni molekularnej. W kuchni molekularnej bowiem mocny akcent stawia się na wygląd dania – ultranowoczesny, niemal kosmiczny. W fine dining niekoniecznie – choć liczy się tu również wygląd potrawy, może zachować ona swój tradycyjny styl.

Czytaj dalej Catering najwyższych lotów

Po obfitym sezonie, czas na… przemyślenia

Dziś wpis nasz dedykujemy wakacyjnemu spowolnieniu w branży cateringowej.

Wciąż wielu firmom sezonowość spędza sen z powiek. Lato – zwłaszcza w naszej branży – to czas, kiedy liczba eventów wymagających obsługi cateringowej zwyczajnie w świecie spada. Czy owy spadek jest gwałtowny? Odpowiadamy szczerze i bez ogródek – tak, jak lawina w górach. Lipiec i sierpień bowiem to miesiące, w których końcowi odbiorcy (w naszym przypadku firmy) wypoczywają w najlepsze i wyciskają ze swoich urlopów tyle, ile się da. I nie ma co mieć żalu o to, bo do odpoczynku każdy prawo ma, o! Niemniej, jak powszechnie wiadomo, gastronomia to nie produkcja bombek choinkowych – trudno tu o wyrób produktów przez okrągły rok na zapas. Owszem, ktoś z Was może powiedzieć, że jest to idealny moment na pikniki czy wesela. Prawda to, ale… Musimy w tym miejscu zaznaczyć jedno – różnica pomiędzy szczytem sezonu letniego (przypadający na czerwiec) a wakacjami jest ogromna. I choć wielu upatruje w tej sezonowości diabła wcielonego, my widzimy pewne… plusy, serio!

Czytaj dalej Po obfitym sezonie, czas na… przemyślenia

Człowiek do zadań specjalnych

Jak już ostatnio pisaliśmy, wątek eventów wydaje się być nieskończony. Ba! Stwierdziliśmy również (na własną i tylko własną nieprzymuszoną odpowiedzialność), że jeśli jest coś, o co chcielibyście zapytać bądź poruszyć na łamach naszego bloga, piszcie jak w siwy dym. I w zasadzie siwego dymu długo nie wypatrywaliśmy, bo – jak się okazało – dość szybko otrzymaliśmy od Was dużą liczbę zapytań. Nasze cateringowe serca urosły! Tak oto zakręciliśmy magicznym bębnem losującym i wyszło nam, że sporo Waszych pytań dotyczyło funkcji KOORDYNATORA. Jako, że lubimy bawić się konwencją, dziś krótki wpis w formie pytań i odpowiedzi – jak za starych, szkolnych lat, gdy postrach siało zdanie „Dziś trochę popytamy”. Gotowi? No to jedziemy!

Czytaj dalej Człowiek do zadań specjalnych

Duży kaliber, duży … kłopot?

Dziś o trudach, jakie mają miejsce przy obsłudze wydarzeń dużego kalibru.

Na początku musimy się z Wami podzielić pewnym osobistym wrażeniem – wciąż chyba nie do końca rozumiane jest przez wielu słowo „event”. Pół biedy, jak błędnie rozumie je Klient… W końcu ma do tego prawo i stąd zwraca się o pomoc do specjalistów, prawda? Gorzej, jak osoby pracujące w branży MICE mają o tym mglistą jak londyńska mgła wiedzę i zdarza się (czasami, ale jednak…), że otrzymujemy zlecenie z hasłem, które można zamknąć w trzech żołnierskich słowach „Coś trzeba uczcić”. Aha… ?

Czytaj dalej Duży kaliber, duży … kłopot?