Wielkanocne SOS

Wiecie, jak jest. Czasami choć bardzo, ale to bardzo chcielibyśmy przygotować świąteczne specjały (tak zupełnie sami i tylko sami, tak nam dopomóż żur i kiełbasa) to jednak codzienność brutalnie zabija nasze plany. A nie od dziś wiadomo, że baba wielkanocna sama się nie upiecze, a jaja samodzielnie farszu sobie nie zrobią. I tu z pomocą przychodzi kulinarne pogotowie dla zabieganych, czyli catering.

Raz, że niewątpliwą zaletą korzystania z cateringu świątecznego jest oszczędność czasu. Tak po prostu i zwyczajnie. Nie ma się co oszukiwać, że przyrządzanie świątecznych dań należy do niezwykle pracochłonnych. A faktem jest, że nie zawsze (a w dzisiejszych zabieganych czasach coraz rzadziej) możemy pozwolić sobie na wiele godzin, spędzonych w kuchni.

Czytaj dalej Wielkanocne SOS

Wygląd ma znaczenie, czyli estetyka dań

Największy ekscentryk XX wieku, Salvador Dali, rzekł niegdyś: „Wartownik obrzydzenia zawsze czuwa nad moimi posiłkami z bagnetem swej surowej pieczołowitości, zmuszając mnie do rygorystycznego doboru potraw. W gruncie rzeczy lubię jeść wyłącznie to, co ma formę wyraźną i dla inteligencji zrozumiałą. Nienawidzę szpinaku, albowiem jest bezkształtny”.

Krótko mówiąc, Dali (prawie jak Deli) objawił prawdę absolutną i przewodnią o kuchni (wychodzi więc na to, że nie był z niego li tylko artystyczny geniusz): nie ma nic gorszego, niż brak estetyki w podaniu dania. A jeśli na horyzoncie pojawia się jeszcze szpinak, przypominający papę (darujmy sobie w tym miejscu inne skojarzenia…), osobiście rzucamy się niczym Rejtan w drzwi i mówimy stanowcze „Nie!”. Raz, że szpinak bezkształtny być nie musi. Dwa – zasada „Je się również oczami” wciąż żywa jest, o!

Czytaj dalej Wygląd ma znaczenie, czyli estetyka dań